Ratuję Kubusia

Złośliwiec

Przez 10 dni nie dawał Kubusiowi spać, obrzydzał mu jedzenie, nie dawał spokoju nawet na chwilę… W końcu, po naszych prośbach i groźbach poddał się i po prostu wyszedł…

Pierwszy ząbek dumnie gości w uśmiechu naszego Kubusia!
Prawa dolna jedynka:)

Chociaż zanim pojawił się w paszczy, dostarczył nam chwil pełnych niepokoju. Najbardziej zawsze niepokoi mnie utrata apetytu. Nie każdy wie, jak ważne dla Mukosia jest utrzymywanie właściwej wagi. Nie tylko ze względu na to, że utrudnia to niewydolna trzustka a trawienie tłuszczu jest możliwe jedynie przy właściwym dozowaniu leku o nazwie Kreon. Szczególne znaczenie ma to podczas infekcji, które to mają w zwyczaju utrzymywać się u Mukosiów przewlekle. Waga leci wtedy na łeb, na szyję a udowodniono, że utrzymywanie właściwej wagi przekłada się na stan płuc i ogólną kondycję chorego. Dlatego za każdym razem gdy widzę na twarzyczce Kubusia grymas niezadowolenia podczas karmienia, drżę z obawy co jest tego przyczyną, czy jest to tylko przejściowe…

W tym przypadku szybko połapałam się w przyczynie marudzenia. Miałam też więcej wskazówek. Namiętność i pasja z jaką Kubuś wtykał sobie do ust wszystko, co znalazło się w jego zasięgu, jednoznacznie wołały „IDZIE ZĄB, IDZIE ZĄB…”. Co prawda nie było szczególnego ślinienia się, ale 09.05 (dokładnie dzień po naszej 3 rocznicy zaręczyn) wystukałam łyżeczką to małe, białe cudeńko:)




oddzielenie
  • Facebook
  • Pinterest
  • Twitter
  • Google Plus
  • RSS
  • Email
  • Add to favorites

Dodano 17 maja 2013 do kategori: Bez kategorii • • Dodaj komentarz

Napisz komentarz