Ratuję Kubusia

Szczyt piękna

W zeszłą niedzielę wybraliśmy się z Kubinkiem na spacer, na bielskie Błonia. Gdy zgłodnieliśmy, postanowiliśmy przystanąć w restauracji. Kubuś oczywiście zjadł zanim przyniesiono nasze dania i rozpoczął próby wysiadania z wózka. Wtedy to nawiązał się taki oto dialog:

Mama Kubinka: Kochanie, zobacz jak Kubuś wciąga rączki w Twoją stronę, chyba chce żebyś go ponosił…

Tata Kubinka: Chodź Kubinku do Tatusia! Wezmę Cię na barana, będziesz siedział tak wysoko, wysoko!

MK: Wow, na samym szczycie!

TK: Tak, to jest tak zwany szczyt piękna!
.
…i skromności…




oddzielenie
  • Facebook
  • Pinterest
  • Twitter
  • Google Plus
  • RSS
  • Email
  • Add to favorites

Dodano 28 sierpnia 2013 do kategori: Bez kategorii • • Dodaj komentarz

Napisz komentarz