Ratuję Kubusia

Sprawy łóżkowe

Godzina 5.00. Jest zupełnie ciemno. Zza okna dobiega nieśmiałe ćwierkanie- pierwszy zwiastun budzącego się dnia.

Z sosnowego łóżeczka także dobiegają cichutkie odgłosy. Ani drgnę, czekam co wydarzy się za chwilę. „Może tylko chce się wygodniej ułożyć” – myślę.
Chwilę później czuję na twarzy delikatny dotyk. Otwieram oczy, podnoszę zaspanego Kubusia i delikatnie układam na środku łóżka. Okrywam go kołdrą i otulam ramieniem, sięgając do ręki Mateusza. W tym samym czasie, do mojej łydki przytula się Rudzielec cichutko mrucząc.
A ja czuję że to łóżko to teraz najpiękniejsze miejsce na ziemi.

Śpijcie słodko Chłopcy, ja czuwam…

Sprawy łóżkowe

Chciałam by ta chwila trwała, niestety musiałam wstać, by za ok 2 godziny znów się położyć… Tylko wtedy już na szpitalnej kozetce…




oddzielenie
  • Facebook
  • Pinterest
  • Twitter
  • Google Plus
  • RSS
  • Email
  • Add to favorites

Dodano 25 lutego 2014 do kategori: Bez kategorii • Otagowano jako: Dodaj komentarz

Napisz komentarz