Ratuję Kubusia

Karmienie

Stało się. Kubuś odstawił mnie. Bardzo to przeżywam, tak bardzo ze jest dla mnie za wcześnie by o tym pisać. Pogrążam się w żałobie, a Wam opowiem kiedy do tego dojrzeję…

No dobra, żartowałam. Mogę teraz pić piwko, jeść kapustę i używać dowolnych balsamów do ciała;)

A już tak całkiem szczerze, lubiłam karmić. Ciężko było mi się pogodzić z tym, że mój Malutek sam postanowił się uniezależnić. Z drugiej strony, na pewno ciężej byłoby pogodzić się z tym, że sama muszę odstawić dziecko.

Muszę przyznać, że w naszym przypadku nie mam poczucia że było to za wcześnie lub za późno. Odstawienie było (podejrzewam) jednym z objawów skoku rozwojowego- w tej samej chwili Kubuś zaczął raczkować i narzucać swoją wolę! Było mi żal tych wspólnych chwil ale z dwojga złego, wolę żeby to mi było przykro.

I nagle Mądraliński wydaje się być taaaaki dorosły…




oddzielenie
  • Facebook
  • Pinterest
  • Twitter
  • Google Plus
  • RSS
  • Email
  • Add to favorites

Dodano 12 czerwca 2013 do kategori: Bez kategorii • • Dodaj komentarz

Napisz komentarz