Ratuję Kubusia

Co moje dziecko robi, kiedy nie patrzę?

Kuba
Kiedy nie patrzę, Kubuś ochoczo raczkuje po łące, daje nura w basenie, bawi się w piaskownicy. Nie zważa na to która godzina, je to na co ma ochotę i tyle ile tylko zapragnie. Cały dzień może pozostać pod opieką Babci. Kiedy nie patrzę, rośnie tak szybko, że wkrótce pójdzie do przedszkola i będzie bestrosko bawił się z kolegami. Kiedy nie patrzę, wiem że pójdzie któregoś dnia spontanicznie na wagary. Kiedy nie patrzę, wyobrażam sobie że pójdzie na studia, spotka tam miłość swojego życia i razem obdarują mnie wnukiem. Kiedy nie patrzę, idzie do pracy i żyje długo i szczęśliwie. Lecz nie patrzę tylko kiedy śpię. Kiedy nie patrzę, marzę i śnię…

Kiedy patrzę, Kubuś nie może pławić się w basenie, mieć kontaktu z ziemią czy piaskiem, bo żyją tam bakterie mogące skolonizować jego płucka i spowodować ich zniszczenie, a nawet odciąć ostateczną drogę ratunku- przeszczep.
Kiedy patrzę, co chwilę zerkam na zegar by sprawdzić, kiedy ostatnio jadł i czy już czas na kolejne karmienie, bo prawidłowe przybieranie na wadze jest utrudnione poprzez niewydolność trzustki. Starannie wyliczam zawartość tłuszczu w każdym posiłku z osobna i porcje leku jaki musi otrzymać aby dany posiłek strawić.
Kiedy patrzę, wiem kiedy czas na nebulizację i drenaż, których Babcia nie przeprowadzi.
Kiedy patrzę, widzę małego chłopca, który pewnie nie pójdzie do przedszkola z obawy przed infekcjami, które istotnie mogą skrócić jego życie.
Kiedy patrzę, widzę w kalendarzu termin kolejnej wizyty w ośrodku leczenia mukowiscydozy.
Kiedy patrzę, wiem że na 99% będzie bezpłodny.
Kiedy patrzę, widzę statystyki, które bezlitośnie wskazują średnią długość jego życia- 20 lat.
Teraz patrzę i widzę siedmiomiesięcznego chłopca, u którego wypatrzyłam dziś juz drugi ząbek! Chłopca, ktory wygląda na zdrowego. Chłopca którego rozpiera energia. Widzę Chłopca, dla którego jestem gotowa na wszystko aby zapewnić mu szczęśliwe życie, nawet jeśli krótsze. Kiedy patrzę, szukam informacji na temat badań nad lekami, które być może się pojawią i zamienią moje sny w rzeczywistość. I mimo wszystko wolę patrzeć, bo widzę to co tu i teraz- dwuzębny uśmiech Kubusia. Uśmiech, który jest szczery i dowodzi , że Kubuś jest szczęśliwy. Nawet kiedy patrzę…




oddzielenie
  • Facebook
  • Pinterest
  • Twitter
  • Google Plus
  • RSS
  • Email
  • Add to favorites

Dodano 21 maja 2013 do kategori: Bez kategorii • • Dodaj komentarz

Napisz komentarz