Ratuję Kubusia

Chytry plan…

Mógł planować to od dawna. Po cichu, kiedy nie patrzyłam, kiedy myślałam że On śpi, kiedy sama spałam. W tej główce coś się działo, trybiki pracowały tak intensywnie, że aż dziw, że nie było widać iskrzenia. Gdy już wszystko starannie sobie „uknuł” i ułożył, pozostało tylko obwieścić to światu…
„Wieść ta jest niebagatelna, więc moment i okoliczności jej przekazania nie powinny być przypadkowe…”- myślał (podejrzewam…).
Wydumał pewnie, że nie sposób znaleźć lepszą okazję niż jubileusz- ukończenie 18 miesięcy życia. To już całkiem zacny wiek dla Szkraba;) Po dniu tym, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, zaczął objawiać nowe umiejętności. Jedna po drugiej. Nie oglądał się na konwenanse. Nie sprawdzał w poradnikach co już umieć powinien, a co ogarnąć dopiero za czas jakiś wypada. Począł wyprawiać to, co sobie umyślił. A umyślił sobie niemało…
Na przykład kilka umiejętności, nad którymi wiele osób pracuje całe życie, a jednak nie potrafią ich posiąść…:
-Samodzielne rozwiązywanie problemów- naszemu półtoraroczniakowi wychodzi to już całkiem nieźle. Doskonale rozumie, że krzyczenie na ciężarówkę nie sprawi że ta zawróci (i równie dobrze rozumie, że zwrócenie się do kierowcy, może załatwić sprawę;)). Jeszcze tydzień temu potrzebował stałej asysty- na wszelki wypadek- gdy czegoś zechciał, musiał mieć natychmiast. Teraz sam, w milczeniu próbuje dosięgnąć (kawy na stole), przycisnąć (włącznik na pilocie), zbudować (wysoką wieżę z klocków), zburzyć (wszystko inne niż wieża)…
-Słuchanie ze zrozumieniem- wie, którą bajkę/ wierszyk właśnie opowiadam. Potrafi podać adekwatną książeczkę. Nie zawsze patrzy mi w oczy gdy do niego mówię, ale gdy już patrzy, to mogę przestać mówić, bo jego wnikliwe spojrzenie wyciąga ze mnie więcej, niż mogłyby opowiedzieć słowa…
-Asertywność- „nie” = nie… Pomimo tego że jeszcze nie mówi, potrafi zakomunikować jasno i wyraźnie czym chciałby się bawić, co chciałby robić, a na co kompletnie nie ma ochoty. Prowadzi za rękę do pokoju, w którym chce się bawić. Przekaz jest tak jasny, że nikt nie ma wątpliwości o co chodzi (dotychczas „czytanie w myślach” Kubusia było umiejętnością zarezerwowaną dla mamy… już nie jestem taka „niezastąpiona”…:()
-Poczucie humoru- ostatnio zakpił ze mnie w niewybredny sposób… Posiłki nigdy nie sprawiały Kubusiowi szczególnej przyjemności. Było to raczej zło konieczne. Pewnego dnia,  wołam Młodego Człowieka na obiad. Podchodzi nieufnie ale daje się usadzić przy stole. Pierwszy kęs i chwila wyczekiwania. Po chwili grymas, wykrzywione usta, odwrócona głowa, rączka zarzucona wdzięcznie na czoło… Już prawie zebrały mi się w oczach łzy, bo dotychczas było to jego ulubione danie- tzw. pewniak, a teraz…? Coś błysnęło w kubusiowym oku i zamiast się zasmucić, żartobliwie zagaiłam: „A od kiedy nie lubisz lasagne ze szpinakiem, co?” Po tych słowach błysk w oku został zdemaskowany. Grymas zastąpił uśmiech, a usta rozwarły się, ochoczo wyczekując na kolejny kęs. Ha haha- autor żarciku miał ubaw po pachy, za to zjadł pięknie;)
-Pokora- aż trudno w to uwierzyć… Inhalacja to nie czas, ani miejsce na bunt. Rehabilitacja ogólnie jest długa, żmudna i mało komfortowa, oczywiście staramy się ten czas jak najbardziej umilić… Kubuś to rozumie, wie że to jest potrzebne i zazwyczaj jest cierpliwy. Gdy mówię „kreonki, kreonki” lub „omegamedzik” itp itd. nazywając leki które zaraz podam,  szeroko otwiera buzię. Gdy odliczam głośno czas pozostały do zakończenia drenażu, Kubuś czeka spokojnie…
Można wymieniać jeszcze długo… także te „typowe” dla wieku aktywności… Nie ma takiej potrzeby, bo ta skromna namiastka możliwości Kubusia i tak wyczerpuje skalę zachwytu, dumy i miłości…




oddzielenie
  • Facebook
  • Pinterest
  • Twitter
  • Google Plus
  • RSS
  • Email
  • Add to favorites

Dodano 25 kwietnia 2014 do kategori: Do Kubusia • Otagowano jako: , 1 Komentarz

Komentarze
  1. Magdalena Wojna napisał(a):

    Kubusiu! I ja jestem z Ciebie dumna! Za to, że coraz bardziej robisz się samodzielny, asertywny, że masz poczucie humory i tak wielką wolę walki z chorobą! Ściskam Cię i pozdrawiam serdecznie :-*

Napisz komentarz